Bycie ojczymem wiąże się z wieloma tabu. Piekło z byciem rodzicem wiąże się z wieloma tabu.

Jeśli chodzi o mnie, na początku nie byłam pewna, kim mogę być dla moich przybranych dzieci.

Jeśli deptałem komuś po palcach lub do jakiej głębokości pozwolono mi się połączyć i być częścią jego życia.

A wtedy czy w ogóle by mnie polubili?

Co by było, gdyby między nami nie wyszło, co zrobilibyśmy z moim ówczesnym chłopakiem?

Musiałam zastanowić się, jakim rodzicem chcę być i czy wychowywanie tych dzieci od najmłodszych lat sprawdzi się w moim życiu? (Wskazówka: zadawanie pytań sobie i Wszechświatowi przed dokonaniem ważnych wyborów może zwiększyć świadomość).

Wiele osób w pewnym sensie potyka się o bycie rodzicem i wiem, że wiele innych planuje. A dla mnie miałam tę zaletę, że mogłam przyjrzeć się rzeczywistości i temu, jak wyglądałoby wychowywanie tych dzieci.

Miałem okazję ich poznać tak, jak już to ma miejsce wśród ludzi rozwiniętych na świecie (na tyle, na ile potrafi to zrobić 5 i 7-latek). Nie musiałam ich rodzić, a potem poznawać, jak to jest mieć dzieci. Musiałam doświadczyć, jak wygląda życie z tymi dziećmi, zanim, jeśli mogę tak powiedzieć, zaangażowałam się.

Musiałam przyjrzeć się, jak wyglądałaby rzeczywistość wspólnego rodzicielstwa z moim ówczesnym chłopakiem. I jak wyglądałoby mniej więcej wspólne rodzicielstwo z mamą moich pasierbów, która nie była moją największą fanką, delikatnie mówiąc,. I jak wyglądałoby wżenienie się z jego rodziną. Tak jak myślał mój ojczym, nie poślubia się tylko danej osoby, poślubia się całą jej rodzinę.

Bez narzędzi Uzyskaj dostęp do Świadomości®, poddałabym się na długo, zanim udałoby mi się stworzyć z moimi pasierbami jedne z najpiękniejszych, głęboko wzruszających relacji w moim życiu.

Przybrani rodzice cieszą się złą sławą; jest stereotypowa zła macocha Disneya. Bardzo często, gdy do rodziny dołącza macocha, rodzic ten otrzymuje wszystkie projekcje, oczekiwania i oczekiwania rodziny, które już wcześniej istniały. Przybrany rodzic musi dostosować się do już istniejącej dynamiki rodziny.

Musiałem patrzeć na to, jak mogę wnieść swój wkład, nie tracąc przy tym nadziei, marzeń, prognoz, oczekiwań i osądów innych. Na szczęście te dzieci nie miały żadnych, takie dzieci kocham. Musiałem przyjrzeć się temu, z czym te dzieci będą musiały się zmierzyć we Wszechświecie ich matki i jak maksymalnie ułatwić nam wszystkim to wszystko. Z radością mogę donieść, że było to nie tylko możliwe, ale i bardzo udane.

Miałem tę przewagę, że miałem magicznego ojczyma, a nie stereotypowego. Mój ojczym dosłownie uratował mi życie i umożliwił mi posiadanie całej mnie na świecie w sposób, w jaki, szczerze mówiąc, wątpię, czy niewielu innych byłoby w stanie. Sama mam teraz pasierba i dopiero teraz dostrzegam głębię jego zaangażowania w stosunku do mnie, gdy byłam dzieckiem, i poświęceń, jakie dla mnie poczynił po drodze.

Posiadanie ojczyma jako przykładu rodzica dało mi siłę do okazywania cierpliwości sobie i moim nowym dzieciom, gdy uczyliśmy się, jak przyjmować siebie nawzajem i być ze sobą. Te małe dzieci z pewnością nauczyły mnie, jak przyjmować w zupełnie nowy sposób, mając swoje miłe, otwarte serca i osobowości.

Ojczym nauczył mnie, aby nigdy nie narzucać dzieciom swojego punktu widzenia, ale raczej pytać je, kim chcą, żebym dla nich był. Być hojnym wobec nich, wobec siebie i pieniędzy, i nigdy nie sprawiać, by czuli się, jakby byli na drugim miejscu. Dzieci muszą wiedzieć, że są na pierwszym miejscu, że są wartościowe i wnoszą wkład w świat.

Do wszystkich przybranych rodziców na całym świecie, którzy wychowują dzieci innych ludzi: jakim darem lub dodatkiem możecie być w życiu swoich dzieci? Jakie szczęście mają te dzieci, które mają więcej niż dwoje rodziców, podwójne urodziny i Boże Narodzenie?

Jeśli jesteś dobrym ojczymem, opanowałeś sztukę dyplomacji rodzinnej, hojności ducha i nauczyłeś się być większy niż własne problemy osobiste. Pragnę być w połowie tak dobrym ojczymem, jak mój ojczym. Wiem wtedy, że będę darem nie do zliczenia dla moich pasierbów.

IMG_5344_resize

Jak by to było, gdybyśmy żyli w świecie, w którym każde dziecko miałoby pewność, że wie? Wiedzieć, że mogą być i tworzyć, co tylko zechcą? Świata, w którym mają dostęp do narzędzi, które pozwolą im to stworzyć?

Niezależnie od tego, czy jesteś nauczycielem, rodzicem, ojczymem, rodzeństwem, osobą pracującą z dziećmi w jakimkolwiek charakterze, a nawet jeśli kiedykolwiek byłeś dzieckiem, ta rozmowa jest dla Ciebie:

ODKRYJ ŚWIADOME RODZICE – ŚWIADOME DZIECI TUTAJ